Zauważam bardzo ścisły związek istniejący pomiędzy Plantacją i Kulturą Uprawy a jakością wina. Mogę więc stwierdzić, że wino wytwarza się na polu. Pielęgnując plantację musimy wiedzieć to, czego inni nie dostrzegają. Ingerując w plantację, nigdy nie możemy zachwiać jej równowagi. Winogrodnik pomagając, od czasu do czasu, winnym krzewom poprzez mądrą pielęgnację, powinien żyć w nieustannej symbiozie z plantacją, a nawet stać się jej częścią. Doglądając plantację dbamy o jakość owoców, a w konsekwencji wina, które jest każdego roku inne, gdyż niepowtarzalne są warunki klimatyczne. Tworząc plantację musimy wybiegać daleko w przyszłość i przewidywać jaki będzie tego końcowy efekt czyli wino. Widok obry w okolicach Górzykowa i Cigacic

My również musieliśmy się szybko i nieustannie uczyć pracy na winnicy, związanej zarówno z agrokulturą, jak też bezpośrednią pielęgnacją winnych krzewów. Rozpoznawać choroby i im przeciwdziałać. Nauczyć się tego, że praca na winnicy wymaga cierpliwości, gdyż długo musimy czekać na jej owoce. W ciągu całego okresu wegetacji plantator musi dokonywać licznych zabiegów pielęgnacyjnych równocześnie obrabiając ziemię. Wielość tych prac stawia bardzo duże wymagania przed prowadzącym winnice, który powinien wykazać się olbrzymią wiedzą z zakresu takich nauk jak enologia i fenologia. Do uprawy winorośli niezbędna jest zatem odpowiednia wiedza, kultura i wyobraźnia. Ze względu na dość odległe efekty pracy oraz poniesione nakłady, dobra winnica musi dokładnie planować wszystkie prace, jak również nasadzenia winnych krzewów. Uprawa winorośli jest więc niepospolitym zajęciem dla niepospolitych ludzi. Prowadząc jednocześnie plantację i wyrób wina staje się na pół cudotwórcą i alchemikiem. Jest bowiem w tym zajęciu coś mistycznego, co wyzwala tajemnicę i niepowtarzalność każdego rocznika. To coś tworzy czar wina, które oddaje nam co roku winny krzew. Tak więc wino wytwarza się na polu i trzeba o tym pamiętać.
Copyright © Marek Krojcig 2010
Projekt i wykonanie RcWebs.pl